• Wpisów: 1017
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 09:30
  • Licznik odwiedzin: 50 735 / 2453 dni
 
hemoglobinka
 
I'm not strong enough: Nie było mnie tu jakiś czas, a w moim życiu wielkie zmiany. Tak duże, że poczułam potrzebę pisania. Zawsze gdy coś się we mnie dzieje, rodzi się taka potrzeba. Kończę studia i wchodzę w dorosłe życie. Bardzo dorosłe, którego trochę się boję. I nurtuje mnie pytanie - kim jestem? Kim się stałam?

Nigdy nie byłam specjalnie wyjątkowa. Chciałam być. Ale nie dla siebie. Zawsze dla innych. Dla mężczyzn przeważnie, dla mamy, dla ojca. Zawsze chciałam, by ktoś mnie widział, ale tak naprawdę dostrzegał a nie po prostu zauważał. A teraz? Teraz zastanawiam się, czy ja sama siebie dostrzegam? Czy jestem dla siebie ważna? Nadal mimo biegu czasu nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć.

Dojrzałam, znalazłam pewne stałe w swoim życiu, coś niezmiennego daje cudowną perspektywę. I na mnie w przyszłości i tą starą mnie. Jestem lepszą osobą, co do tego nie mam wątpliwości. Ale nie jest to bynajmniej moja zasługa. To on. Mężczyzna. Tak długo przed tym uciekałam, tak bardzo się wzbraniałam uważając, że to zabierze mi niezależność. A okazało się, że to ta druga osoba nas dookreśla, że to ona warunkuje to, kim jesteśmy, jak się zmieniamy.

Nadal nie potrafię doceniać samej siebie, ale teraz wiem, że jest to możliwe. Kiedy ktoś mówi mi, że daje mu szczęście - wtedy wiem, że jestem w stanie nauczyć się przyjmować te słowa za fakt. Mam jedno wielkie marzenie - takie na życie. Realne. I wiem, że kiedy uda mi się je zrealizować, stanę się w pełni sobą. Będę w końcu kompletna.

To już niedługo. Cóż, zobaczymy.
1.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków